Witam Was bardzo serdecznie w pierwszym poście z serii "Mamy Apetyt". To tutaj będę recenzował produkty,próbował je,dzielił się z Wami moją opinią na ich temat i chętnie słuchał Waszych. To ostatnie jest bardzo ważne:najważniejsze postanowienie mojego bloga, będę czytał Wasze komentarze,odpowiadał na nie i słuchał Waszych opinii. Mam nadzieję,że z przymrużeniem oka potraktujecie to,jak został zrobiony ten post,ponieważ to mój pierwszy post i nie jestem doświadczony w dziedzinie blogowania ;)
Rozpoczął się Nowy Rok. To okazja do tego,aby postanowić sobie,co zamierzamy w nim zrobić,czego zamierzamy spróbować (nie tylko pod względem kulinarnym),jakie książki przeczytać (może Was jakaś interesuje),a co wykonać i jak ulepszyć swoje życie (bardzo ważny krok). Życzę Wam,abyście byli zadowoleni z życia,cieszyli się nim i próbowali jak najwięcej nowych smaków.
Jednym z produktów,które bardzo lubię,i który ma bardzo,bardzo dużo smaków jest mleko smakowe. Największym producentem wśród takich produktów jest Mullermilch. Niemiecka marka,którą można spotkać w wielu sklepach m.in. w Lewiatanie czy w Kauflandzie. Dzisiaj spróbuję limitowanej edycji owych mlek,w opakowaniach świątecznych :)
Pewnie wielu z Was zna pyszne połączenie banana z czekoladą. Ten wyśmienity smak spróbuję dzisiaj uzyskać,ponieważ kupiłem oba dostępne smaki: bananowy i czekoladowy. Z tego,co wiem z tej edycji świątecznej jest jeszcze pistacjowy,ale smak orzechów do mnie nie trafia:(
Mmm...Może zacznijmy od czekolady :) Ciemna czekolada i wizerunek choinki z brązowymi kropkami,na którą pada śnieg. Od razu czuć noworoczną atmosferę :)
Czekoladowy to najbardziej klasyczny smak Mullermilch'a. Propozycja dla tych,którzy wolą nie za bardzo szaleć smakowo ;)
Wyraźny smak czekolady. Czekolady gorzkiej wpadającej w czekoladę słodką. Pyszne mleko, bo klasyka,a klasyka jak zawsze wiadomo najlepsza :)
Kolor ma lekkobrązowy,nie taki ciemny,jak przy słodkiej czekoladzie,ale to oczywiście ze względu na to,że to mleko.
Kolejny pyszny smak-bananowy. Tym razem mamy do czynienia nie z choinką,ale z samym Świętym Mikołajem ;)
Banan-kolejny klasyk,tym razem owocowy :) Kocham bananowy smak za to,że jest taki jakby lekki,miły (sam nie wiem jak to określić). W Mullermilch'u też ta lekkość została "odzwierciedlona". Napój mleczny o smaku bananowym-czego chcieć więcej ;)
Smak jest bardzo odczuwalny,a mimo to (tak jak mówiłem) lekki i przyjemny.
Kolor-biały leciutko podchodzący pod kremowy,no może też pod żółty,ale bardzo,bardzo mało.
Oba smaki trafiły mi na długo do pamięci. Z pewnością kiedyś kupię inne edycje specjalne,a może nawet na ten pistacjowy się skuszę ;) No cóż,pierwszy post z nowej serii bloga,i moja pierwsza ocena,która wcale nie jest przesadzona: 10/10. Wpadajcie tu częściej, może przy innych produktach nie będę tak miły :) A może kolejne Mullermilch'i,które mam nadzieję przetestuję,wcale mi nie będą smakowały? No cóż;mam nadzieję,że post się spodobał i do zobaczenia już w piątek na godzinę 18:00.
Stały termin postów na blogu: poniedziałki 18.00,piątki 18.00
Do zobaczenia i do następnego razu! ;)
Proszę o komentarze i Wasze opinie na temat Mullermilch'ów z edycji noworocznej ;)
Pa! :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz